Agresja za kierownicą – jak sobie radzić z nerwowymi kierowcami?

fot. thebicyclestory.com

Trąbienie, wyzwiska, ubliżające gesty, a nawet rękoczyny to tylko niektóre z przewinień agresywnych kierowców. Jak radzić sobie z emocjami za kierownicą i nie paść ofiarą czyjejś agresji? Przeczytajcie kilka naszych rad.

Jesteśmy zestresowani, przepracowani, kumulują się w nas problemy i niepowodzenia – to właśnie one są przyczyną agresji za kółkiem. Drogowe incydenty są jedynie okazją do wyładowania nagromadzonych negatywnych emocji. Dlatego do nerwowych sytuacji dochodzi najczęściej w drodze do lub z pracy.

Siedząc w samochodzie, potrafimy przejść całkowitą metamorfozę – jak pokazują badania, najbardziej agresywni są ci kierowcy, którzy w życiu codziennym wykonują spokojną pracę. Prowadzenie pojazdu może wiązać się ze wzrostem poczucia władzy, którego nie mają w domu czy w pracy. Samochód daje poczucie bezpieczeństwa i anonimowości.

fot. euobserver.com

Czynnikiem sprzyjającym agresywnym zachowaniom jest także naturalna skłonność człowieka do rywalizacji. Tacy kierowcy, widząc wyprzedzający ich pojazd, zaczynają się z nim ścigać – odbierają to jako rzucenie wyzwania.

Niebezpieczni są również „drogowi nauczyciele”, którzy starają się karać innych kierowców za zachowania, które ich denerwują. Taki kierowca może jechać bardzo spokojnie do momentu, aż czyjeś zachowanie wytrąci go z równowagi. Najczęściej stosowane metody „pedagogiczne” to przyhamowywanie, zajeżdżanie drogi oraz oczywiście wyzwiska.

Dlaczego agresja wśród kierowców staje się coraz częstszym zjawiskiem? Narastające zatłoczenie dróg i ulic wywołuje frustrację, prowadzi do przypadków agresywnego zachowania za kierownicą oraz braku szacunku dla innych kierowców.

Brak szacunku przejawia się w takich zachowaniach, jak wpychanie się przed auta stojące w korku, wykonywanie manewru skrętu z nieodpowiedniego pasa, niezgodne z przepisami wykorzystywanie utwardzonych poboczy, zmiana pasa ruchu bez sygnalizowania tego manewru, blokowanie innym wjazdu na pas ruchu.

Złość budzą także wolno jadący kierowcy czy zbyt wolno zmieniająca się sygnalizacja świetlna.

fot. www.swisswuff.ch

Jak uniknąć nerwowych sytuacji? Nasze rady są następujące:

  • Okazuj uprzejmość innym kierowcom i unikaj działań, które mogłyby sprowokować ich do agresji.
  • Nie pozwól się sprowokować do agresywnych zachowań i nie odpowiadaj na zaczepki innych kierowców.
  • Zawsze sygnalizuj zmianę pasa ruchu. Mimo że jest to wymagane przez przepisy, wielu kierowców jakby o tym zapomina i zmienia pasy ruchu, nie informując o tym innych użytkowników drogi. Jest to nie tylko niebezpieczne, ale też denerwuje innych kierowców.
  • Po manewrze wyprzedzania nie zajeżdżaj drogi wyprzedzanemu pojazdowi.
  • Nie blokuj pasa ruchu kierowcom jadącym szybciej – w miarę możliwości zjedź na prawy pas i daj się wyprzedzić.
  • Trzymaj ręce na kierownicy. Gwałtowne ruchy rękami mogą być odebrane jako przejaw frustracji wywołanej zachowaniem innych kierowców.
  • Staraj się unikać prowadzenia samochodu, gdy jesteś zestresowany, pod wpływem emocji lub zły. Odpręż się za kierownicą i uspokój. Starać się być bardziej wyrozumiały dla innych kierowców. Włącz spokojną muzykę i nie myśl o swoich niepowodzeniach.
  • Nie nadużywaj sygnału dźwiękowego. Długotrwałe naciskanie klaksonu może zdenerwować nawet najbardziej spokojnych kierowców.
  • Podróż planuj z wyprzedzeniem, oceniając realistycznie czas osiągnięcia celu – unikniesz pośpiechu i nerwowych sytuacji na drodze., dając sobie pewien zapas czasu na podróż.

Agresja na drodze jest przede wszystkim źródłem niepotrzebnego stresu i powodem wielu niebezpiecznych sytuacji na drodze. Nie zapominajmy jednak, że ma wpływ również na koszt użytkowania naszego samochodu – spokojny i rozsądny styl prowadzenia przekłada się na mniejsze spalanie i wolniejsze zużywanie części eksploatacyjnych pojazdu.

Jeżdżąc na co dzień po zatłoczonych drogach, na pewno spotykacie agresywnych kierowców. Jakie macie z nimi doświadczenia?

36 odpowiedzi na “Agresja za kierownicą – jak sobie radzić z nerwowymi kierowcami?”

  1. Gtek napisał(a):

    Byle nie patrzeć w oczy!

  2. Gtek napisał(a):

    Byle nie patrzeć w oczy!

  3. Maximus napisał(a):

    Na debili drogowych czasem jedyny sposób to ich ignorowanie. Tylko w Polsce jest chyba taki problem z jazdą „na suwak” w przypadku zwężenia jezdni oraz przyśpieszanie wyprzedzanych samochodów, choćby to były jakieś graty.

    • Adam napisał(a):

      Niestety jest dużo wieśniactwa. Najbardziej agresywni są mimo wszystko ludzie pracujący fizycznie (robole) w kupie robią się odważni i szukają zaczepek…

      • kierowca napisał(a):

        Wieśniactwo-robole to jest to………
        Adamek napewno wysokie ………..o sobie.
        I za kierownice wypoczęty , zrelaksowany jak zawsze nie robol-ideał

  4. Maximus napisał(a):

    Na debili drogowych czasem jedyny sposób to ich ignorowanie. Tylko w Polsce jest chyba taki problem z jazdą „na suwak” w przypadku zwężenia jezdni oraz przyśpieszanie wyprzedzanych samochodów, choćby to były jakieś graty.

    • Adam napisał(a):

      Niestety jest dużo wieśniactwa. Najbardziej agresywni są mimo wszystko ludzie pracujący fizycznie (robole) w kupie robią się odważni i szukają zaczepek…

  5. Laruk napisał(a):

    Nie blokuj pasa ruchu kierowcom jadącym szybciej – w miarę możliwości zjedź na prawy pas i daj się wyprzedzić. To jest najbardziej denerwujące dla mnie gościu wjeżdża na drogę expresową i popiernicza 60kmh no dosłownie bitch please jakby jeszcze trzymał się prawej strony żeby dało radę zobaczyć czy można wyprzedzać ale nie po co tuman jeden z drugim trzymają się środka ulicy i ani wyprzedzić ani go przepchać,

  6. Laruk napisał(a):

    Nie blokuj pasa ruchu kierowcom jadącym szybciej – w miarę możliwości zjedź na prawy pas i daj się wyprzedzić. To jest najbardziej denerwujące dla mnie gościu wjeżdża na drogę expresową i popiernicza 60kmh no dosłownie bitch please jakby jeszcze trzymał się prawej strony żeby dało radę zobaczyć czy można wyprzedzać ale nie po co tuman jeden z drugim trzymają się środka ulicy i ani wyprzedzić ani go przepchać,

  7. DARIUSZ CHMIELECKI napisał(a):

    TO JEST WLASNIE POLSKA MENTALNOSC.PRZEWAZNIE LUDZIE MAJA STARE GRATY I POKAZUJA,TYLKO CO???GLUPOTE CHYBA…….TO JESZCZE CHWILE CHYBA POTRWA…..

  8. DARIUSZ CHMIELECKI napisał(a):

    TO JEST WLASNIE POLSKA MENTALNOSC.PRZEWAZNIE LUDZIE MAJA STARE GRATY I POKAZUJA,TYLKO CO???GLUPOTE CHYBA…….TO JESZCZE CHWILE CHYBA POTRWA…..

  9. Winetou napisał(a):

    A mnie wnerwiają eco-driverzy, którzy dla 0.5l/100km mniej w spalaniu są w stanie jechać 60-70km/h pomimo, że droga prosta jak drut, a i warunki na to pozwalają by jechać większą, dopuszczalną, prędkością. Tak to sobie mogą jechać w nocy lub u siebie po wioskach, a nie na krajowych drogach w porze największego natężenia ruchu Na ekspresówkach i autostradach jeszcze ich się bezstresowo wyprzedza, bo z przeciwka nikt nie nadjeżdża, ale na jednopasmówkach robi się z tego mała masakra.

  10. Winetou napisał(a):

    A mnie wnerwiają eco-driverzy, którzy dla 0.5l/100km mniej w spalaniu są w stanie jechać 60-70km/h pomimo, że droga prosta jak drut, a i warunki na to pozwalają by jechać większą, dopuszczalną, prędkością. Tak to sobie mogą jechać w nocy lub u siebie po wioskach, a nie na krajowych drogach w porze największego natężenia ruchu Na ekspresówkach i autostradach jeszcze ich się bezstresowo wyprzedza, bo z przeciwka nikt nie nadjeżdża, ale na jednopasmówkach robi się z tego mała masakra.

    • Ludwik32 napisał(a):

      Proponuje zajrzec na komputer lub nawigacje jaka jest srednia predkosc auta. Przepustowosc skrzyzowan jest stala i tylko szybkie przejechanie skrzyzowania daje szanse wczesniejszego dotarcia do celu.

  11. Asd napisał(a):

    ja zwyczajnie agresje mam gdzie. rzadko bywam jej ofiara, nie jestem nieomylny i raz na miesiac zdarzy mi sie w zagapieniu cos zrobic, zle – przepraszam innych uczestnikow ruchu. agresorem jestem przewaznie jak jade pasem, na ktorym ruch jest plynny (np srodkowym), a ktos specjalnie zastawia moj pas bo on chce sie wpieprzyc na prawy (zablokowany). nie moja wina ze wybral droge ktora nie jest przelotowa, moj pas jest (byl) wolny i zamierzam nim komfortowo jechac.
    agresje wzgledem mnie zwyczajnie ignoruje, jezeli ktos do mnie wysiada tym bardziej sie nie stresuje. drzwi zaskajuja u mnie po przekroczeniu 10km/h (ruszeniu z parkingu) wiec mam raczej zamkniete, a jak zaczyna mi pajacowac to zwyczajnie go rozjezdzam po jednej nodze. ze zlamana noga jeszcze nikt nie umarl

  12. Asd napisał(a):

    ja zwyczajnie agresje mam gdzie. rzadko bywam jej ofiara, nie jestem nieomylny i raz na miesiac zdarzy mi sie w zagapieniu cos zrobic, zle – przepraszam innych uczestnikow ruchu. agresorem jestem przewaznie jak jade pasem, na ktorym ruch jest plynny (np srodkowym), a ktos specjalnie zastawia moj pas bo on chce sie wpieprzyc na prawy (zablokowany). nie moja wina ze wybral droge ktora nie jest przelotowa, moj pas jest (byl) wolny i zamierzam nim komfortowo jechac.
    agresje wzgledem mnie zwyczajnie ignoruje, jezeli ktos do mnie wysiada tym bardziej sie nie stresuje. drzwi zaskajuja u mnie po przekroczeniu 10km/h (ruszeniu z parkingu) wiec mam raczej zamkniete, a jak zaczyna mi pajacowac to zwyczajnie go rozjezdzam po jednej nodze. ze zlamana noga jeszcze nikt nie umarl

  13. Jarek napisał(a):

    głupoty piszecie jeżeli przyjmiecie pasywną postawę to tylko nauczycie tych „idiotów” bezkarności. Najlepszym sposobem jest telefon na 112 i zgłoszenie nr rejestracyjnego pojazdu który stwarza zagrożenie, nic innego. A jeżeli chodzi o kierowców który jeżdżą za wolno zgodnie z przepisami to tylko ich powinno się szanować przepisy nie są wymyślane od tak sobie jest wiele absurdów ale nie każde ograniczenie z 90 do 50 czy 70 jest absurdem.

  14. Jarek napisał(a):

    głupoty piszecie jeżeli przyjmiecie pasywną postawę to tylko nauczycie tych „idiotów” bezkarności. Najlepszym sposobem jest telefon na 112 i zgłoszenie nr rejestracyjnego pojazdu który stwarza zagrożenie, nic innego. A jeżeli chodzi o kierowców który jeżdżą za wolno zgodnie z przepisami to tylko ich powinno się szanować przepisy nie są wymyślane od tak sobie jest wiele absurdów ale nie każde ograniczenie z 90 do 50 czy 70 jest absurdem.

  15. Romio24 napisał(a):

    Nie macie racji. Każdy z nas miał denerwujacą nas sytuację na drodze,czy ulicy. Policzcie swoje głupie zachowania i nie krytykujcie innych,a zwłaszcza „roboli”. Bez ludzi pracy,bo tak lepiej brzmi,nie mielibyśmy po czym jeździć.

  16. Romio24 napisał(a):

    Nie macie racji. Każdy z nas miał denerwujacą nas sytuację na drodze,czy ulicy. Policzcie swoje głupie zachowania i nie krytykujcie innych,a zwłaszcza „roboli”. Bez ludzi pracy,bo tak lepiej brzmi,nie mielibyśmy po czym jeździć.

    • kzfr napisał(a):

      Ten artykuł jest chyba aby obrazić większość kierowców. Mamy prawo się denerwować jak dostaliśmy mandat za 500zł bo jechałeś bez prawa jazdy zgodnie z przepisami a po egzaminie który kosztował Cię 1300zł wyjeżdżasz z prawem jazdy i możesz sobie wszystkie zasady kultury na drodze wsadzić pomiędzy 4 litery.
      Człowiek jedzie o 1 w nocy z pracy do domu chce spokojnie dojechać bo są puste drogi pomimo możliwości 60km/h jadę 50km/h bo jest ślisko aż tu nagle wyjeżdża jakiś wariat z naprzeciwka na długich i jeszcze jedzie po środku drogi bo pas ma za mały… zmuszony zjechać na poboczę i zwolnić bo nic nie widać (las do okoła) nagle po kilku km zatrzymuje policja do kontroli sprawdzając od A do Z całe auto wraz z bierznikami i sugerują zmianę opon bo następny raz tego nie przepuszczą (ale panie bierznik jest dobry?! to dlaczego jedzie Pan tak wolno popiło się co? i badanie na trzeźwość) Ile razy wyjeżdżałem motocyklem w góry z dziewczyną i wielki starszy pan w mercedesie zamiast zmienić pas o mało mnie nie rozjechał bo wiatr prawie rzucił do osi jezdni? Ile razy jadąc w korku znalazł się ktoś który zobaczył że jadę motocyklem (pół drogi brudnej z piachu) i pomyślał że może mnie zepchnąć do bandy bo on myśli że się zmieścimy a że jestem o 10 miejsc dalej to dlaczego nie spróbować? A później wygrażanie ręką? Albo wyprzedzanie na łuku a później ostry skręt w moją stronę bo tir z naprzeciwka jedzie? Naklejki w stylu „jadę z dzieckiem, dziecko w aucie, tata, itp” a gość zapier*ala środkiem pasa nikogo nie przepuszczając a tym bardziej patrzeć w lusterka?

  17. zyrol napisał(a):

    A wszystko bierze się z nieznajomości lub nierespektowania przepisów ruchu drogowego. Jest ograniczenie do 50 km/h a ty jedziesz 70km/h. Denerwują cie więc ci wszyscy którzy jadą 50km/h, bo przecież ty jesteś rajdowiec, a to tylko kretyni niepozwalający pokazać ci możliwości twojego bolidu. Jedziesz 50km/h a przed tobą dziad wlecze się 30km/h. Kretyn powinien w domu siedzieć. jechać 30km/h w miejscu gdzie można jechać 50km/h. To jest normalne blokowanie ruchu i należałoby gościa do kryminału posadzić. Jedziesz sobie więc spokojnie, aż tu nagle z podporządkowanej wylatuje Ci jakaś baba w czerwonym wolksfagenie. No co za cholera jedna. Jedziesz więc i wygrażasz ręką, na co baba otwiera okno i po kilku słowach orientujesz się, że nie zna przepisów. No i awantura gotowa. Cholera niemyta w domu powinna siedzieć, jak przepisów nie zna. Chyba prawo-jazdy w konkursie Milki wygrała. itd. itp. Przykładów można mnożyć bez końca. Bo przecież to my jesteśmy święci a wszyscy inni to tylko przeszkody na drodze. Ktoś jedzie szybciej od nas to kretyn, ktoś jedzie wolniej to palant. Tylko my tu jedziemy dobrze i znamy się na wszystkim i wszyscy powinni jeździć tak jak my a byłoby pięknie i kolorowo. Przecież jesteśmy mistrzami kierownicy…

    • Patryk napisał(a):

      Denerwują i totalnie wyprowadzają z równowagi kierowcy, którzy prawo jazdy zdają ustnie i wyjeżdżając w lewo na jakimkolwiek skrzyżowaniu tworzą korek na pół miasta.

  18. Riccardox5 napisał(a):

    Dokładnie tak jest jak piszecie …Jeżdżą starymi gratami lewym pasem i mają się za BOGA SZOS…i taki boss nie daje się wyprzedzić , blokuje cały lewy pas bo mu się wydaje że jest Naj..Naj… Wtedy daję mu delikatnie DŁUGIMI a jak nie pomaga – to mu delikatnie TRĄBKĄ . Wtedy wzbudzam w Nim agresję …Jest już cały napompowany i gotowy do walki. Wtedy wyprzedzam barana prawą stroną , zajeżdżam mu drogę i hamuję do zera oczywiście z wyczuciem i wprawą . Oczy mu wypadają ze zdumienia i wkur…..nia bo musi ostro depnąć w pedał w swojej 15-to letniej ASTRZE . A ja odjeżdżam swoją Sklasą z klasą , spokojem śmiejąc się z DEBILA. TAKA JEST JAZDA POLSKA

  19. Ewex napisał(a):

    ja tam nie trąbie ale odtrąbie zawsze

  20. Banol napisał(a):

    Tak, oczywiście. Nie trąbmy, nie krzyczmy. Olejmy to, że na skrzyżowaniu przed światłami, gdzie jest miejsce na 10 samochodów staje 5, bo odstępy pomiędzy nimi to 3 metry. Zignorujmy też fakt, że z tego samego, oraz z powodu np. pisania smsa, albo malowania ust, na zielonym świetle przejeżdża 4, zamiast 6. Nie denerwujmy się też, gdy 500 metrów dalej zatrzymuje nas policja i kontroluje ubezpieczenie, zamiast stać na tym skrzyżowaniu i jednego, czy drugiego barana pouczać jak jeździć. Przecież kurs prawa jazdy w PL robi się po to, żeby umieć zdać egzamin, a nie po to, żeby umieć jeździć.
    A pan egzaminator w ośrodku ruchu, nota bene były policjant mówi: ‚ja tu rządzę’

    • Daniel napisał(a):

      Nie zgodzę się z tobą co do odstępów na światłach, zawsze lepiej mieć przed sobą troche miejsca a nie przytulić się do pojazdu przed nami, chociażby po to żeby być wstanie wykonać jakiś manewr gdy będzie gdy będzie nadjeżdzał pojazd uprzywilejowany.

  21. Asd napisał(a):

    pałka teleskopowa zawsze pomaga na nerwowych kierowcow w ich passatach 1.9 tdi

  22. Jhgjhgj napisał(a):

    Tak jak @Winetou karać tych co spowalniają ruch!!! Nie stać na benzynę to PKS

  23. Obrowiec5 napisał(a):

    … robole ( co to w ogóle jest wg. niektórych?) – jak można tak pisać o ludziach , na których w sumie wszystko się opiera ! Może i „robole” jeżdżą bardziej , lub mniej przepisowo , ale moim zdaniem to taki robol 2 razy się zastanowi zanim zrobi coś głupiego , gdyż w razie rozbicia i utraty auta drugiego nie kupi gdyż najzwyczajniej nie będzie go na to stać . Za to Panowie i Panie PREZESI , DYREKTOROWIE , KIEROWNICY (nietykalni) większych , czy też mniejszych firm ….. etc – im wolno wszystko , również i na drodze . Wiem co piszę , gdyż na co dzień mam styczność z takimi „egzemplarzami” i wiem co Oni potrafią wyczyniać.

  24. Utu napisał(a):

    tak czy inaczej kierowcy golfów to najgorsza z możliwych ras

Tagi: agresja, agresja za kierownicą, agresywni kierowcy, emocje, korki, korki uliczne, stres, trąbienie, wyzwiska