10 niedorzecznych zakazów drogowych w USA

(by CC/Flickr/Kim Snyder)

Stany Zjednoczone to bardzo liberalny kraj, w którym społeczeństwu daje się wiele swobód i dużo wolności. Jednak jeśli planujesz wycieczkę w Nevadzie po autostradzie na wierzchu swojego wielbłąda, to może Cię czekać nieprzyjemne rozczarowanie. Jakie jeszcze bezsensowne zakazy drogowe można spotkać w USA?

– W stanie Alabamie funkcjonuje zakaz prowadzenia samochodu z przepaską na oczach. Przyznajemy, że mogłoby to sprawić problemy z dostaniem się z punktu A do B.

– Na srogiej i zimnej Alasce pod żadnym warunkiem nie wolno przewozić swojego czworonoga na dachu pojazdu. Jeśli Twój pies jest fanem takich ekstremalnych sportów, to północne odstępy Ameryki nie są dla niego.

– W Arkansas już po godzinie 21 panuje kategoryczny zakaz używania klaksonu w miejscach, gdzie podawane są gorące napoje lub kanapki. W związku z tym, że kanapki w amerykańskiej wersji, czyli hamburgery, serwuje się praktycznie na każdym rogu, to wieczorem nie usłyszysz żadnego trąbienia. Święty spokój!

– W pięknym mieście San Francisco nie wolno myć samochodu używając w tym celu starej bielizny. Inne elementy odzieży jak najbardziej dozwolone.

– W słonecznej Kalifornii, czyli miejscu narodzin Google, Apple i innych potęg świata IT, samochody poruszające się bez kierowcy i pasażerów w środku nie mogą przekraczać 100 km/h.

– Gdyby przyszło Ci do głowy na Florydzie przywiązać swojego słonia do parkometru, to jesteś zobowiązany do uiszczenia stosownej opłaty.

– W Massachusetts policja może ukarać Cię mandatem za przewożenie goryla na tylnym siedzeniu pojazdu. Nie wiemy, czy mandatu da się uniknąć, jeśli pupil będzie jechał na siedzeniu obok kierowcy.

–  W Nevadzie nie przejedziesz się na swoim wielbłądzie po autostradzie. Jak domniemamy nie ma żadnych przeciwwskazań, aby poruszać się na nim po lokalnych drogach i ekspresówkach.

– W Whitehall w stanie Montana nie wolno będzie Ci jeździć samochodem z przymocowanym kilofem do kół pojazdu. Zapomnij o odgrywaniu scen niczym z Carmageddon.

– Lubisz pokręcić się po okolicy w swoim pięknym i wyjątkowym aucie? Pokazać się w nim na mieście? Niestety, ale w Oksfordzie możesz zrobić nie więcej niż 100 rundek dookoła miasta.

 

9 odpowiedzi na “10 niedorzecznych zakazów drogowych w USA”

  1. Reiiy napisał(a):

    Na szczęście nie zwiedzam florydy ze słoniem na smyczy 😀

  2. Robek napisał(a):

    Dobry art! Wiedziałem, że amerykanie są durni, ale żeby aż tak…

  3. Jondek napisał(a):

    Gdybym miał pięknego mustanga z lat 60-tych, to 100 rundek po mieście byłoby mało 😛

  4. Ekstravanza napisał(a):

    Oni tak na serio??? Myślałem, że takie bzdury to tylko nasi politycy są w stanie wymyślić – z nudów już, bo przecież co oni mają tam lepszego do roboty…

    • Wściekły Prosiak napisał(a):

      Ludzie wszędzie są tacy sami, wbrew temu co niektórzy myślą.

  5. tpiapiac napisał(a):

    Pojazd bez kierowcy – bardzo pożyteczny nakaz. Nie wiadomo jak taki google car zachowałby się przy szybkiej jeździe prawda?
    I powinno byc „Oxford”, jeśli masz na myśli miasto (jakiekolwiek w USA). Nazwy własnej nie spolszczamy w tym przypadku.

    • Pawel Kraszewski napisał(a):

      _Wydaje_ mi się, że chodzi Ci o:

      Oxford -> w Oxfordzie (nie Oksfordzie)
      odwrotnie niż w:
      Linux -> w Linuksie (nie Linuxie/Linuxsie).

      O ile drugiego jestem całkiem pewny, to pierwszego nie bardzo – nie piszemy w końcu „w Washingtonie” czy „w New Yorku”. Przy odmianie po polsku raczej używany transkrypcji fonetycznej.

  6. michal napisał(a):

    Najlepsze jest to, że ktoś kiedyś próbował każdego z tych punktów- stąd te prawa 🙂

  7. mm napisał(a):

    Nie nazywajcie ich durnymi, bo to efekt stosowania prawa precedensowego, wszystkie te zakazy są skutkiem tego, że kiedyś ktoś to zrobił.

Tagi: 10 niedorzecznych rzeczy, Jazda samochodem w ameryce, Zakazy w USA