10 najważniejszych premier salonu samochodowego w Genewie 2016

Tegoroczny salon samochodowy w Genewie, jeden z najważniejszych w Europie, nie obfitował w nadmiar nowości, ale zaprezentowano kilka interesujących samochodów koncepcyjnych oraz ważnych dla naszego rynku modeli. Oto naszym zdaniem najważniejsza dziesiątka genewskiego salonu.

Honda Civic X Prototype

To ma być model przełomowy dla Hondy. Ostatnie lata to spadek udziału w sprzedaży modelu Civic na europejskim rynku samochodów kompaktowych. Ostatnie dwie generacje chyba okazały się zbyt kontrowersyjne dla mieszkańca Starego Kontynentu i Honda zaprezentowała w Genewie prototyp auta, który wejdzie do produkcji w 2017 roku. Co ciekawe, nowy Civic będzie produkowany w Wielkiej Brytanii zarówno na rynek europejski jak i amerykański. Będzie to jeden model dla obu rynków, co ostatnio nie było takie oczywiście. Japoński producent ostatecznie zdecydował się na koncepcję auta dla amerykanów, bo dziesiąta generacja mocno różni się od dziewiątej w Europie, ale jest bardzo podobna do wersji amerykańskiej.

Toyota C-HR

Kolejny japończyk, tym razem bardzo ważny dla Toyoty. Toyota po raz kolejny wchodzi w segment crossoverów, w którym do tej pory oferowała jedynie uznany model Rav-4. Do niego dołączy już niebawem model C-HR, czyli crossover o sportowej sylwetce, który będzie oferowany m. in. z napędem hybrydowym. Auto może się podobać lub nie, ale z pewnością będzie interesującą alternatywą dla konserwatywnej Toyoty Rav-4.

Fiat Tipo kombi i hatchback

Premiera Fiata Tipo już dawno za nami, ale to był dopiero początek tego modelu. Premierową wersję sedan uzupełni niebawem zaprezentowane w Genewie kombi oraz hatchback. Samochody będą oferowane z tymi samymi silnikami co sedan, a wersja hatchback również z instalacją gazową na wybranych rynkach. Tipo to może być model, który na nowo zmotoryzuje Polskę, bo jego cena startowa, wynosząca 42 600 zł to prawdziwy hit. Zarówno kombi jak i hatchback będą droższe.

Renault Scenic

Rodzinny minivan Renault otrzymał nową koncepcję. Teraz ma być nie tylko samochodem praktycznym, ale również takim, który będzie się kupowało oczami i emocjami. Z klasycznego minivana Scénic przeobraził się w coś na styl crossovera. Zresztą, stylistyka tego modelu jest spójna na przykład z Kadjarem, a nie Mégane, na którego płycie podłogowej powstał. Ciekawostką dotyczącą nowego Scénica jest to, że będzie oferowany w standardzie na 20-calowych obręczach kół. Teraz czekamy jeszcze na wersję 7-miejscową.

Škoda  VisionS

Škoda szykuje się do debiutu dużego SUV-a, pierwszego w historii marki. Zanim jednak zobaczymy samochód produkcyjny, w Genewie mogliśmy podziwiać koncept, który ma pokazać w jakim kierunku pójdą aż trzy nowe crossovery Škody. Auto ma napęd hybrydowy i luksusowe wnętrze. Ma być odpowiednikiem Superba, który w klasie średniej oferuje ponadprzeciętną przestronność za ponadprzeciętnie niską cenę.

Maserati Levante

Skoro jesteśmy przy pierwszych SUV-ach w historii poszczególnych marek, to nie można było pominąć Maserati. Model Levante ma być dokładnie tym samym, czym Cayenne był dla Porsche. Obecnie o marce Maserati można prędzej powiedzieć, że jest w dołku, niż że zdobywa szczyty. Tak było z Porsche przed premierą Cayenne. W perspektywie czasu SUV uratował Porsche i pozwolił sięgnąć do poziomu, o jakim nie pomyślałby nawet sam Ferdinand w najbardziej optymistycznych fantazjach. Czy tak będzie z Maserati i jego pierwszym SUV-em Levante?

Audi Q2

To już ostatni crossover w tym zestawieniu. Może nie tak przełomowy jak poprzednie, ale ważny dla Audi i będący ważnym sygnałem. To pierwszy tak mały crossover tej marki. Model Q2 tylko potwierdza to, jak ważny jest to segment dla każdego producenta. W aucie nie ma żadnych innowacji technicznych, ma dość prostą konstrukcję, opartą o znane z tanich modeli podzespoły. A mimo to, Audi zaangażowało się w ten projekt, bo dziś rynek crossoverów musi być naprawdę szczelnie wypełniony. W wąskim segmencie małych crossoverów premium Q2 to powiew świeżości. Jednym z nielicznych jego konkurentów będzie MINI Countryman.

Toyota Proace

Ostatnie auto w dziesiątce, które jest przeznaczone dla przeciętnego klienta. Toyota wraca na rynek samochodów użytkowych z modelem Proace nowej generacji. Samochód był oferowany wcześniej, ale stanowił margines rynku. Teraz ma się to zmienić, a Toyota będzie go szeroko promować. Widzieliście jakąś reklamę poprzedniej generacji? Z pewnością nie, ale teraz będzie inaczej. Proace powstał przy współpracy z koncernem PSA, więc niebawem swoje modele zaprezentuje także Citroën i Peugeot, ale ciekawe jest, że choć to francuzi zaprojektowali ten pojazd, to jako pierwsza z kampanią rusza właśnie Toyota.

Aston Martin DB11

Prawdziwy arystokrata znanej linii DB wchodzi w nową erę samochodów sportowych. Model DB11 to pierwszy Aston Martin z turbodoładowanym silnikiem, wciąż potężnym V12 montowanym z przodu. Nowy design, bardzo odróżniający DB11 od pozostałych modeli to również coś, czego już dawno nie było. Auto jest wyposażone w takie rozwiązania jak system start-stop, czy asystentów wspomagających kierowcę w utrzymaniu pasa ruchu i innych. Aston tym modelem wchodzi w nową erę pojazdów, której jeszcze kilka klasycznych marek omija szerokim łukiem.

Bugatti Chiron

To może nie najważniejsza premiera genewskiego salonu, ale najbardziej imponująca. Silnik W16, pojemność 8 litrów, poczwórne doładowanie, 1500 KM i 1600 Nm to parametry następcy Bugatti Veyrona. Auta przełomowego nie da się zastąpić w tak krótkim czasie modelem równie przełomowym, ale to godny następca. Ma się rozpędzać do 420 km/h, do 100 km/h potrwa to tylko 2,5 s, a do 300 km/h ledwie 13,6 s. Obecnie żaden producent nie ma takiego doświadczenia w budowie ultraszybkich samochodów jak Bugatti. A raczej Volkswagen, do którego Bugatti należy. Cena? 2,4 miliona euro.

 

Tagi: Aston Martin DB11, Audi Q2, Bugatti Chiron, Fiat Tipo kombi i hatchback, Honda Civic X Prototype, Maserati Levante, premiera, premiery, Renault Scenic, salon samochodowy w genewie, Škoda VisionS, Toyota C-HR, Toyota Proace