W Polsce paliwo jest tanie, ale… [wywiad]

Z Haliną Pupacz, prezes Polskiej Izby Paliw Płynnych rozmawia Tomasz Czarnecki.

Halina Pupacz / materiały własne

Tomasz Czarnecki: Czym się różni paliwo poszczególnych koncernów? Z moich informacji wynika, że większość paliw sprzedawanych w Polsce pochodzi z rafinerii w Płocku lub Gdańsku. Czy zatem na BP i Shellu tankujemy to samo co na Orlenie i Lotosie?

Halina Pupacz: – PKN Orlen i Grupa Lotos jako spółki giełdowe są zobligowane prawem do publikacji raportów na temat największych umów handlowych. Według dokumentów dostawy z polskich rafinerii zaspokajają większość potrzeb zagranicznych koncernów paliwowych, które prowadzą stacje paliw na terenie Polski. Jednak wszystkie paliwa nie są takie same. Przed wprowadzeniem do obrotu każdy z koncernów deklaruje bowiem, że do sprzedawanych przez siebie produktów wprowadza specjalne, patentowane dodatki, określające specyficzną formułę danej marki.

Napełnić bak pod nowym brandem

Na mapie Polski, jeśli chodzi o stacje, następują zmiany. Zniknęło niedawno Neste, teraz to samo czeka Statoil, rosną za to wciąż BP, Shell i kilku niezależnych operatorów, w skład których wchodzą mniejsze podmioty…

- Te stacje fizycznie nie zniknęły! Funkcjonują nadal, sprzedają paliwa, lecz pod inną marką. Obiekty Neste zostały przejęte przez polski oddział koncernu Shell – tak jak wcześniej automatyczne stacje innego skandynawskiego koncernu St1 przez Statoil. Shell dawne placówki Neste poddał rebrandingowi, a część odsprzedał spółce BM Reflex, która rozwija sieć eMila. Tak samo teraz nie znikną fizycznie obiekty Statoil, lecz jedynie znak towarowy. Na obiektach nadal będzie można kupować paliwo, ale pod nazwą Circle K, czyli globalną marką nowego właściciela, kanadyjskiej spółki Alimentation Couche-Tard. Zgodnie z deklaracjami nowych właścicieli nie powinno to jednak w żaden sposób wpłynąć na relacje z klientami.

Inną kwestię stanowi wzrost sieci franczyzowych BP czy Shell, do których przystępują stacje niezależne. Jest to po prostu spowodowane bardzo ciężką sytuacją na rynku paliwowym. W obliczu utrzymywania się od dłuższego czasu bardzo niskich marż na sprzedaży detalicznej paliw niezależni przedsiębiorcy szukają bowiem silnego partnera. Wciąż jednak niezależni operatorzy, działający pod własnym brandem stanowią najliczniejszą grupę polskich obiektów tego typu, szczególnie jeżeli doliczymy do tego stacje franczyzowe, zatem de facto prywatne przedsiębiorstwa.

Ile jest obecnie stacji w Polsce i jak to się kształtuje względem innych krajów Europy?

- Według oficjalnych danych mamy ponad 6500 stacji. Mimo postulatów naszej branży wciąż brak centralnego rejestru, który pozwoliłby zweryfikować tę liczbę, co ułatwia działalność przestępczą, sprzedaż paliw bez koncesji, bezpiecznej infrastruktury, bez kontroli. Powoduje to również nierówne rozłożenie sił na rynku – uczciwym przedsiębiorcom, spełniającym ścisłe uwarunkowania legislacyjne i ponoszącym z tego powodu bardzo wysokie koszty, trudno bowiem konkurować z placówkami, które takich kosztów nie mają. Mamy nadzieję, że zmiany wprowadzane obecnie przez administrację państwową doprowadzą w końcu do wyrównania szans wszystkich firm paliwowych.

Jeżeli chodzi o liczebność stacji, to wciąż jest miejsce na nowe. Nie tylko przy powstających autostradach czy drogach szybkiego ruchu, gdzie w wyniku wymogów przetargowych GDDKiA mogą powstawać dziś wyłącznie obiekty własne koncernów (tzw. CODO), ale również z dala od głównych szlaków, mniejsze placówki, nastawione na obsługę rynku lokalnego. Wciąż przybywa nam stacji – w ubiegłym roku przybyły w Polsce 63 placówki – w większości prywatnych operatorów. W krajach Europy Zachodniej utrzymuje się tendencja spadkowa. Na przykład według magazynu „Sprit+” np. w Niemczech mimo rozwoju stacji przyautostradowych między styczniem 2015 a styczniem 2016 ubyło 31 placówek.

Będą lepsze paliwa

Stacje paliw stały się miejscem, gdzie kupimy prawie wszystko. Jaki procent dochodów ich to przychód z towarów pozapaliwowych?

- Ponieważ na polskim rynku paliw od dłuższego czasu utrzymują się bardzo niskie marże na sprzedaży detalicznej, właściciele szukają dodatkowych dochodów, które pozwoliłyby na zrównoważenie budżetu i utrzymania finansowego swoich placówek. W zależności od lokalizacji i oferty, dochód ten jest bardzo zróżnicowany. Gastronomia i hotelarstwo to tradycyjne uzupełnienie propozycji stacji paliw. W wielu lokalizacjach zastąpiły one przecież dawne przydrożne gospody, oferujące niegdysiejszym podróżnym nocleg i wyżywienie. Rozwój w Polsce sieci stacji zagranicznych w latach 90-tych XX wieku spowodował z kolei rozwój stacyjnej oferty convenience, tj. dogodnie zlokalizowanych sklepów z towarami pierwszej potrzeby.

Sprzedaż pozapaliwowa nie ogranicza się jednak do przysłowiowej kawy i hot doga. Wiele stacji powstało przy istniejących już przy polskich drogach restauracjach czy hotelach, „od zawsze” cieszących się renomą. Stanowią także rozwinięcie oferty warsztatu czy sklepu motoryzacyjnego, dealera samochodowego, zakładów transportowych – komunikacji publicznej czy ciężarowej. Na utrzymanie się wyłącznie ze sprzedaży paliw stać dziś jedynie obiekty własne koncernów, a i nie zawsze. Najczęściej, jeśli dana stacja ma rozbudowaną ofertę pozapaliwową, przypominam, nie mówimy jedynie o gastronomii i hotelarstwie, to placówka franczyzowa – obiekt powstały dzięki nakładom finansowym prywatnego przedsiębiorcy. Najczęściej prowadzą je małe rodzinne firmy z sektora MŚP.

Na co mogą liczyć kierowcy w najbliższym czasie? Rozwój myjni bezdotykowych? Jeszcze szerszy asortyment produktów? Jakieś nowe usługi?

- Na pewno na coraz lepsze, efektywniejsze paliwa. Taki kierunek wyznacza bowiem światowa gospodarka, wymagająca coraz więcej energii. To wymusza intensyfikowanie efektywności, a więc zarówno nakładów inwestycyjnych w rafineriach, by z baryłki ropy produkowały jak najwięcej paliw, jak i ulepszeń jakości. Możemy również liczyć na dalszy rozwój asortymentu i poziomu usług. Myjnia, sklep, restauracja, hotel, warsztat samochodowy to dziś standard na wielu stacjach prywatnych. Oczywiście oferta ta jest wciąż ulepszana. Z jej obecnym stanem i perspektywami rozwoju można zapoznać się podczas corocznie organizowanych już od 24 lat przez Polską Izbę Paliw Płynnych Międzynarodowych Targów Stacja Paliw w Warszawie. Zapraszam na najbliższą edycję: 17-19 maja 2017 roku w warszawskim EXPO XXI przy ul. Prądzyńskiego.

Tanie tankowanie

Kierowców najbardziej oczywiście interesują ceny paliw. Jak zatem tankować, by było jak najtaniej?

- Najtaniej? Czy najlepiej? Zwykle najtańszy wybór może oznaczać późniejsze kłopoty. Warto korzystać ze sprawdzonego dostawcy, tankować na stacji, którą znamy. Czy warto np. jechać kilkadziesiąt kilometrów, by oszczędzić 4 zł na tankowaniu? Przy różnicy 10 gr/l i pojemności baku 40 l – proszę sobie przeliczyć, ile trzeba zużyć paliwa i ile taka podróż kosztuje…

Dlaczego na stacjach autostradowych paliwo jest droższe nawet o 40 groszy niż na innych?

- Wymagania stawiane przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad przy przetargach na tzw. MOP-y (Miejsca Obsługi Podróżnych) eliminują z tego segmentu niezależnych operatorów. Zawsze, gdy rozbudowywana jest przepustowość danej drogi, dokładane kolejne nitki ruchu, z jej pobocza znika niezależna stacja. Warto też zwrócić uwagę, że obiekty przyautostradowe są to placówki bardzo rozbudowane – w porównaniu ze „niezależnymi” często wymagają nawet dziesięciokrotnie liczniejszej obsługi, co oczywiście wiąże się z wyższymi kosztami. Z drugiej strony większość sprzedaż takich placówek (zwykle powyżej 70 proc.) to często olej napędowy, tankowany przez pojazdy flotowe, regulujące należności kartami paliwowymi. Upusty oferowane posiadaczom takich kart zwykle radykalnie niwelują różnice, o których pan wspomniał.

Zalety i wady stacji przymarketowych

Paliwo na stacjach marketowych jest gorszej jakości niż na obiektach koncernowych? Patrząc na ceny, jeśli mamy dogodną lokalizację, tankowanie na BP czy Orlenie jest po prostu nieopłacalne…

- Jakość paliw na polskich stacjach od lat monitorowana jest przez Inspekcję Handlową. Wyniki kontroli są upubliczniane przez UOKiK. W razie stwierdzenia niezgodności z obowiązującymi normami jakościowymi na operatora nakładane są gigantyczne kary finansowe. Trwale taci on też reputację. Nawet takim międzynarodowym gigantom, jak działające w naszym kraju hipermarkety, brak dbałości o jakość benzyny czy oleju napędowego po prostu się nie opłaca. Inna sprawa to ewentualność wyeksploatowania infrastruktury: hipermarkety sprzedają gigantyczne ilości paliw, odwrotnie proporcjonalnie do swej liczebności). Rezygnacja z marży jest jednak w takich placówkach z naddatkiem rekompensowana sprzedażą towarów w sklepie. Dla przeciętnego konsumenta takie tankowanie wiąże się bowiem z zakupami, których być może nie poczyniłby w innej sytuacji. Oszczędzając, powiedzmy, 4 zł na paliwie, wydaje przy tym 200 zł (średni koszt rachunku) na „tanie zakupy” w markecie. Czy to opłacalne? Konsument ma prawo wyboru i z niego korzysta. Zwykle stacje przymarketowe nie akceptują popularnych kart paliwowych, zatem tankowanie w takiej lokalizacji nie jest opłacalne dla kierowców flotowych. Nie wspominając już o tym, że na obiektach przymarketowych nie brakuje wysokowydajnych odmierzaczy paliwowych – zwykłe auto tankuje z szybkością ok 40 l/min, TIR wymaga przepustowości 120 l/min. Poza tym nie ma jak manewrować większym pojazdem.

Jak wyglądają ceny paliw na tle innych krajów europejskich? W jakich krajach jadąc na wakacje warto tankować, a gdzie lepiej tego unikać?

- Od lat w rankingach europejskich Polska plasowana jest jako kraj o jednych z najniższych cen paliw w Unii Europejskiej. Sytuacja ta jednak wygląda inaczej, jeżeli porówna się siłę nabywczą, tj. ile litrów benzyny, oleju napędowego, może kupić obywatel danego kraju za średnią pensję brutto – tu wypadamy zwykle najgorzej. Miejmy nadzieję, że to się zmieni: polscy kierowcy będą mogli więcej tankować, a tym samym my, właściciele stacji więcej sprzedawać. Na tle Europy najtańsze paliwa ma oczywiście największy ich producent – Rosja, pozostająca poza UE. Czy jednak oznacza to, że im dalej od surowców, tym drożej? Przeczą temu najwyższe w Europie ceny w Norwegii i Turcji. Pierwszy z tych krajów, jako duży producent ropy ma też duże obciążenia socjalne, a więc i opodatkowanie paliw. Drugi z kolei, położony w sąsiedztwie największych producentów ropy, od lat pozostaje w napiętej sytuacji politycznej, co obniża efektywność ściągania podatków. Tym samym dla tureckiego rządu wysokie opłaty za tankowany produkt stanowią po prostu sposób na ściąganie podatków od obywateli, bo jeździć po prostu każdy musi. Tu dochodzimy do prostego wniosku: niskie ceny są tam, gdzie są niskie podatki i duża konkurencja w branży. Dla wszystkich krajów UE dyrektywa unijna określa minimalny poziom podatku akcyzowego.

Paliwo premium

Kim jest kierowca tankujący paliwa uszlachetnione?

- Na pewno klientem niszowym. Mimo że paliwa premium stanowią „produkt flagowy” koncernów, ich sprzedaż utrzymuje się zdecydowanie poniżej 10 proc. ogólnego wolumenu, choć oczywiście bywają wyjątki. Zgodnie z deklaracjami producentów, paliwa premium wzbogacone są o szereg dodatków poprawiających tak właściwości eksploatacyjne, jak i ekologiczne. Ich formuły, czyli skład pakietu dodatków, są opatentowane i tajne, w związku z czym trudno je porównywać.

Wiem, że to trochę kontrowersyjne pytanie dla prezes Polskiej Izby Paliw Płynnych, ale co pani sądzi o ekojeździe?

- Chodzi panu o racjonalną technikę jazdy, pozwalającą z jednej strony na zmniejszenie spalania paliw, a więc ekonomikę i efektywność, z drugiej na bezpieczeństwo podróżnych? Dlaczego więc to pytanie kontrowersyjne? Ekodriving, mimo że ma obecnie wyjątkowo „dobrą prasę”, nie jest przecież czymś nowym, a tzw. „ciężką nogę” instruktorzy jazdy na kursach, a egzaminatorzy na egzaminach zawsze tępili u kandydatów na kierowców, premiując dostosowanie stylu jazdy do warunków drogowych i sytuacji w ruchu. Jak wspomniałam, dzisiejszy świat po prostu wymaga coraz większej efektywności paliw. Walczymy o to wspólnie: kierowcy, producenci samochodów i paliw, i my właściciele stacji, bo to nie jest jakaś ciekawostka, ale po prostu wszystkim się opłaca. Polska Izba Paliw Płynnych, realizując swe założenia statutowe, upowszechnia tę wiedzę m.in. poprzez Międzynarodowe Targi Stacja Paliw. Podczas ich ostatniej edycji współpracowaliśmy np. z Fundacją Jedź Bezpiecznie, upowszechniającą wiedzę na temat jazdy motocyklami. Zaprezentowany na jej stoisku symulator jazdy motocyklem był oblegany przez zwiedzających naszą imprezę, bo było to zdecydowanie co innego niż gra komputerowa.

GD Star Rating
loading...

Tagi: Benzyna, bp, diesel, halina pupacz, lotos, myjnia samochodowa, orlen, Paliwo, PIPP, polska izba paliw płynnych, shell, stacja paliw, tanie paliwo, wywiad, wywiad o paliwach
Bezpieczeństwo w autobusie i tramwaju [wywiad]
Bezpieczeństwo w autobusie i tramwaju [wywiad]

Zamknij